Cześć, nazywam się

Lech Rychliński

A to są moje przemyślenia spod prysznica...

sie 19, 2024

Dobrze być sobie sterem, okrętem i sternikiem. Można pod to podpiąć pod częstą cechę pełnej samodzielności menedżera i robienia samemu wszystkiego bo wtedy będzie najlepiej ale nie o tym dziś.

Dziś o środowisku do podejmowania decyzji. Być może podzielicie moje spostrzeżenie a może nie. Jeśli firma liczy kilka osób to rozwiązanie problemu jest trywialne. Siadamy w gronie osób kompetentnych do rozwiązania zadania, omawiamy je, ustalamy plan działania i dzielimy się zadaniami. Problem solved!

Dramat przeplatający się z komedią zaczyna pojawiać się gdy organizacja rośnie. Nagle okazuje się, że aby rozwiązać ten sam trywialny problem to spotkać się musi coraz większa grupa ludzi a do tego ilość tych spotkań zaczyna rosnąć.

Powiecie, no dobra Lechu ale i może problemy są większe. Otóż nie. Wyzwanie nadal pozostaje w obrębie 2 może 3 osób. Przykład z ostatniego czasu. Spotkało się 14 osób i obradowało 65 minut nad zadaniem, uwaga: wystawienie środowiska produkcyjnego dla aplikacji. Po tym czasie dotarliśmy do punktu, w którym okazało się, że to jak takie środowisko będzie wyglądać jest proste jak metr sznurka ponieważ dzisiejsze standardy są powtarzalne — tu wygrał kubernetes. Ponieważ wymagania zdroworozsądkowe się nie zmieniły a więc DB będzie zwirtualizowanym klastrem. Wszystkich tych odpowiedzi udzielił obecny na spotkaniu devops. Tylko, że wyduszenie tego z siebie zajęło mu tyle czasu.

Udało się to z jednego powodu, ktoś z zewnątrz wziął na siebie odpowiedzialność za tą decyzję. Podprowadził inżyniera i pozwolił mu powiedzieć to co powinno zostać powiedziane.

Dlaczego ludzie nie biorą odpowiedzialności? Co takiego wydarza się w naszych miejscach pracy, że zamiast za pragmatyzmem i logiką idziemy za tłumem. Jak budujemy organizację w której akceptowalnym jest strawienie 14h pracy nad problemem wartości 15 minut a trudne zaryzykowanie i wzięcie odpowiedzialności za swoje obowiązki?

Na co stawiacie, błędna delegacja zadań czy brak poczucia obowiązku?

albo zajrzyj na mój profil

Dobry boomerski licznik odwiedzin 🙂

000774