Dziś będzie bardziej technicznie, chociaż temat dotyczy zarządzania ryzykiem i budżetem 🙂
Czy manualne Code Review (CR) ma jeszcze sens w dzisiejszych czasach? Jeśli sprawdzanie Pull Requestów (PR) zajmuje zespołowi około 20% czasu sprintu, to czy nie jest to koszt, który powinniśmy zredukować?
Mamy teraz wiele narzędzi, które mogą zweryfikować różne aspekty commitowanego kodu. Mogą odrzucić kod z nieprawidłowymi spacjami zamiast tabów, niewystarczającym pokryciem testami czy brakiem komentarzy. Ale nadal wydaje się, że manualne CR jest koniecznością.
Moim zdaniem, jest to jedna z tych rzeczy, które “zawsze tak robiliśmy” i ciężko się odzwyczaić. Sam obszar programowania w kontekście AI również przechodzi przez te fazy. Bariera wejścia w pregenerowany kod może być duża. Ale dziś nie o tym, wróćmy do CR.
Uważam, że manualne CR jest kosztowne w stosunku do efektu. Gdybyśmy zainwestowali te pieniądze w budowę środowiska CI z automatycznymi testami kodu, jakie jest prawdopodobieństwo, że do repozytorium trafi coś niewłaściwego? Aby tak się stało, developer musiałby napisać kod wystarczająco źle, ale tak, by automat się nie zorientował.
A gdyby dodać do całości warunek, że nowe algorytmy faktycznie mają wymóg manualnych CRek ale potem już wchodzą w automatyczne. To znów pytanie jak duże jest ryzyko, że wydamy coś co nie będzie działać (po testach CI, UATach)?
Mając na przykład 4 backendowców zarabiających po 15K, miesięczny koszt CR to 12K, czyli prawie wynagrodzenie 5 developera…
A to są moje przemyślenia spod prysznica...

Wcześniejsze wpisy...
Chaos to nie metoda, to wymówka
Nie kupuję gadki, że bałagan to oznaka kreatywności. Gówno prawda. Jeśli masz bajzel na biurku, w Jirze i w głowie — to nie jesteś zwinny, tylko rozpieprzony. I wkurza mnie, jak bardzo ten “chaos twórczy” rozwala robotę całego zespołu.
Procedury a biurokracja — kto na tym przegrywa
Współpraca z dużymi firmami potrafi być jazdą bez trzymanki. Niby umawiamy się na wspólny cel, ale zaraz okazuje się, że klient ma swój święty proces – nie do ruszenia. Proponuję im sprawny system obsługi zgłoszeń? Słyszę: „Nie ma opcji, my mamy swoje standardy.” A potem… zaczynamy ręcznie przepi...
5 aktualnych wyzwań na stanowisku CTO
W artykule omawiam pięć aktualnych wyzwań, które regularnie stają przed CTO. Na pierwszym miejscu znajduje się sztuczna inteligencja (AI), która budzi zarówno fascynację, jak i obawy. Jednym z kluczowych aspektów jest wpływ AI na efektywność pracy. Choć modele językowe oferują imponującą szybkość...
Wątpisz w siebie? Spokojnie to tylko syndrom oszusta.
Czasami w życiu zawodowym możemy czuć się jak impostor. Stajemy przed istotnymi decyzjami, zadajemy sobie pytania o nasze umiejętności i kompetencje, a w rezultacie rodzi się przekonanie, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. To zjawisko, znane jako „syndrom oszusta”, jest dość powszechne i może ...

